Komornik sądowy to funkcjonariusz publiczny i zarazem przedsiębiorca. Dłużnicy generalnie nie cierpią komorników a oni po prostu muszą egzekwować tytuł wykonawczy złożony u niego wraz z wnioskiem egzekucyjnym przez wierzyciela. Niektórzy z komorników zamieścili na swojej stronie internetowej hasło: „Komornik nie zabiera, komornik oddaje”. Dłużnik Może mieć pretensje do sądu o to że wydał niesprawiedliwy wyrok (sądowe błędy, pomyłki są według mnie popełniane najczęściej umyślnie). Może też mieć pretensje do wierzyciela o to że go nabrał ale brak na to dowodów więc sąd wydal taki a nie inny wyrok. A komornik nie jest od tego, żeby na nowo sprawę rozpatrywać tylko ma egzekwować to co w prawomocnym wyroku albo innym tytule wykonawczym, napisano.

Mój sprzeciw natomiast, jak chodzi o komorników, budzi coś innego a mianowicie ich wysokie zarobki w zestawieniu z marnym nakładem pracy. Komorników znacznie przybyło w ostatnich kilku latach a mimo tego na brak spraw nie mogą narzekać i zarobki ich są nadal imponujące. I właśnie budzące sprzeciw osób takich jak ja, które zorientowane są w specyfice pracy komornika.

Komornik kojarzony jest przede wszystkim z osobnikiem który przychodzi do dłużnika żeby zająć mu sprzęt AGD, meble, samochód, mieszkanie, maszyny a następnie zlicytować to. I owszem, bywa że komornicy zajmują takie rzeczy i licytują albo udają że chcą zlicytować. W rzeczywistości większość z nich nie przykłada należytej wagi do tych czynności, bo przeciec trzeba się przy tych czynnościach trochę „napracować się” poza biurem i biurkiem z wygodnym fotelem. Sprawdźcie sobie na wyrywki wzmianki o komornikach na stronie komornicy-opinie.pl Zauważcie, jak niewielu z nich ogłasza licytacje na swojej stronie internetowej. A ja wiem też i to, że niełatwo zmobilizować statystycznego komornika aby ruszył się w teren do dłużnika.

Skąd to lenistwo, na czym więc komornicy zarabiają aż tyle, że nie chce im się rzetelnie pracować? Odpowiedź: na wysyłaniu zajęć kont bankowych, nadpłat podatku, wynagrodzeń dłużników. To jest dopiero fucha. Sporządza taki zajęcie, w szablonie zmienia tylko dane dłużnika i trzeciodłużnika i wysyła a pieniądze same wpływają z czego komornik pobiera osiem procent prowizji o którą zostaje powiększony dług dłużnika. N ap[przykład. wyśle taki komornik jedno zajęcie do zakładu pracy i co miesiąc wpływa potrącona część pensji.

No to chyba coś tu jest nie tak, prawda?