Zgodnie z art. 226 § 1 Kodeksu karnego kto znieważa funkcjonariusza publicznego lub osobę do pomocy mu przybraną, podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

Funkcjonariuszem publicznym jest też policjant, no i tu mamy problemy. Otóż mnóstwo (może i większość) policjantów, to chamy i/lub przestępcy którzy świadomie lub nieświadomie prowokują do tego aby „znieważyć” ich czyli w istocie odpłacić wagowo tym samym albo choć namiastką tego co nam uczynili, jak wobec nas się zachowali. Ja się spotkałem z takimi kilkakrotnie. Co ciekawe, nigdy nie był to policjant ze służby patrolowej czyli kolokwialnie, krzywdząco mówiąc „krawężnik”.

Kiedyś w programie „Uwaga” TVN przedstawili człowieka który musiał odsiedzieć zawieszoną karę pobawienia wolności za znieważenie policjanta. Co? A podobno zmienił miejsce zamieszkania bez poinformowania kuratora, nie miał z nim kontaktu (itd.). Gdyby ten człowiek powiedział, że został sprowokowany przez policjanta, to uwierzyłbym mu.

Chamy policyjne naprawdę prowokują, umyślnie lub nieumyślnie (co ich nie usprawiedliwia). Niektórzy się zdegenerowali w tej robocie (co bynajmniej ich nie usprawiedliwia a świadczy o słabym charakterze, tudzież miałkim umyśle) „obcując” na co dzień z dziadostwem (w tym z prokuratorami) ale zapewne większość chamami była jeszcze przed wstąpieniem (po znajomościach – zarekomendowana przez innego chama – policjanta i jest protegowana) do policji. Ich poziom niekompetencji też poraża a niektórzy policjanci prawa jazdy nie zrobili ale to taka dygresja. Niektórzy z policjantów cierpią na żałosną megalomanię w potocznym znaczeniu tego słowa i potrzebne są pogadanki uświadamiające im, kim naprawdę są, ile naprawdę z siebie dają, uświadamiające im statystykami jakie jest ich faktyczne zagrożenie, jak to rzekomo narażają się (szczególnie tacy „za biurkiem”), itd. Aha, i że podatnicy im płacą a nie że za darmo pracują – niczym wolontariusze.

Co prawda, jeżeli znieważyłeś policjanta gdyż Cię sprowokował, to sąd może nadzwyczajnie złagodzić karę a nawet odstąpić od jej wymierzenia ale przecież taki cham w mundurze na przykład ma na zawołanie kolegów z pracy którzy potwierdzą, że on Cię w żaden sposób nie sprowokował.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.